sobota, 12 stycznia 2013

The pattern


WINTER WONDERLAND



A gift for my friend Ola, and for all of you. A cowl to cast a spell on winter (which is not so much wintery here in Poland this year) so that it’ll become the kind of white lovely season we all love. (It’s funny – now when I’m writing those words – it’s snowing. I guess the magic works. ;-)

Stuff you need:
2 skeins of Opus Polo Natura (50% wool, 50% acrylic, 100g/200m) in color cream (no. 232)
4.5 mm circular needle

Cast on 200 st, join in the round. Knit one row. Change to rib 4x4 (4K, 4P). Rib for 7 rows. Change to plain stocking stitch. Knit plain for 10 round. Now start the snowflakes using chart below:


White squares are K, black squares are P.

After first round of snowflakes knit plain for 10 rounds, then make second round of snowflakes. Knit for 10 rounds, rib in 4x4 for 7 rows, knit 1 row and cast off. Block to achieve pretty snowflakes.


This is how simple spells happen. ;-)

piątek, 21 grudnia 2012

Bits and pieces / Okruszki



There were supposed to be two patterns in December, but it will be only one, unfortunately and not a real pattern but more like my notes on „how to make a winter cowl”. I’m so behind schedule with editing the other one that I figured it can wait. I want that other one to be really special, because I dedicate it to my mum.

So instead of losing my mind on the very last days before Christmas, I decided to take it easy. I’ve decided to put off my internal driving exam until the following week and focus on Holydays. I still need to find couple of presents and do some backing and cleaning. And, like always when I want to slow down a bit, I’m picking up my needles. :-) Just in time, I think, to finish a creamy-white cosy cowl to match the Cream hat I made for Ola.

Then I have big plans for the holyday week (yes I have a whole week off from work – a most wonderful gift from my positively-crazy-Boss)

I want to make a paraffin-beauty treatment with my mum

I want to revisit Blue (I have in mind ripping the whole thing and starting over in the round)

I want to paint my nails (!!!! – I haven’t done that in almost a year)

I want to watch “Cold Mountain” with my mum

I want to play and draw with my Niece – Liliana

I want to eat chocolate and gingerbread and drink wine

and I want to have an epilepsy attack from twinkling Christmas lights ;-)

and then I want to pack my backpack, wear my boots and legwarmers, put on my outdoor gear and go to the mountains!



Oh my. There’s sure a lot of it. As usual to be honest. ;-) But this time, I won’t be disappointed if I miss something from this list. This time I want to celebrate moments spend with family and friends. Celebration is good, so lets’ take time to make it.



Miałam w grudniu opublikować dwa wzory do robienia na drutach, ale niestety będzie tylko jeden. I to raczej moje luźne notatki „jak zrobić zimowy komin” niż prawdziwy wzór. Jestem tak zapóźniona w harmonogramie edytowania drugiego wzoru, że stwierdziłam, że on może po prostu poczekać. Chcę żeby był dopięty na ostatni guzik, bo dedykuję go mojej mamie.
Więc, zamiast tracić resztki rozumu na tej ostatniej prostej przed Świętami, postanowiłam trochę odpuścić. Przełożyłam egzamin wew. w szkole jazdy na przyszły tydzień i postanowiłam skupić się na Świętach. Wciąż nie mam prezentu dla kilku osób, muszę upiec ciasta i posprzątać chatę. No i, jak zawsze wtedy, kiedy chcę trochę zwolnić, wzięłam się za sztrykowanie. :-) W samą porę, żeby skończyć kremowy komin do kompletu do Cream dla Oli.
Potem mam jeszcze wielkie plany na tydzień międzyświąteczny (tak, mam wolny calutki tydzień – fantastyczny prezent od mojego pozytywnie zakręconego Szefa)
chcę zrobić sobie z mamą parafinę na dłonie
chcę zrobić drugie podejście do Blue (myślę, żeby spruć całość i zacząć od nowa, tym razem robiąc w kółko)
chcę pomalować paznokcie (!!!! – nie malowałam pazurów od prawie roku)
chcę obejrzeć z mamą „Wzgórze Nadziei”
chcę się bawić i rysować z moją bratanicą – Lilką
chcę jeść czekoladę i pierniki i pić wino
i chcę dostać napadu padaczki od lampek choinkowych ;-)
a na koniec chcę spakować plecak, założyć treki i getry, włożyć kurtaskę outdoorową i pójść w góry!

O kurczę. Rzeczywiście sporo tego. Właściwie jak zwykle. ;-) Ale tym razem nie będę zawiedziona, jeżeli czegoś z tej listy nie uda mi się zrobić. Tym razem chcę celebrować czas spędzony z przyjaciółmi i rodziną. Celebrowanie jest dobre, więc nie szczędźmy na nie czasu.

czwartek, 20 grudnia 2012

December got me / Grudzień mnie dorwał



I haven’t forgot about you it’s just December got me. I have no time for myself. I’m taking my driving lessons three, four times a week (two hours each), I’m knitting like a devil ;-) to make it for Christmas (but at this point I'm almost sure I'll fail), I’m making some minor projects for family and friends and I’m trying to keep going to the gym and swimming pool… Day is too short. Definitely! 
So please forgive me for not being here as much as I promised. I think I took just a little too much on myself this time...

Nie zapomniałam o Was, tyle tylko, że dorwał mnie grudzień. Mam jazdy, na kursie prawa jazdy, trzy lub cztery razy w tygodniu (dwie godziny każda), robię na drutach jak szalona ;-), żeby zdążyć przed Świętami (ale właściwie już wiem, że nie zdążę), robię jakieś pomniejsze projekty dla znajomych i rodziny i staram się jeszcze chodzić na basen i siłownię... Doba jest za krótka. Zdecydowanie!
Więc proszę wybaczcie, że nie bywam tutaj tak często jak obiecywałam. Tym razem po prostu wzięłam na siebie zbyt wiele.

wtorek, 18 grudnia 2012

Making merry / Świąteczny nastrój

Slowly, slowly I'm getting there... This year I promised myself to go crazy with decorating. Well I don't really have time to make it "crazy" all the way, but this feels almost right. :-)




Powolutku udaje mi wytworzyć świąteczny nastrój w moim pokoju... Obiecałam sobie, że w tym roku zaszaleję z ozdobami. Właściwie to nie mam czasu, żeby szaleć, ale te odrobiny właściwie mi odpowiadają. :-)