Pokazywanie postów oznaczonych etykietą What I Ate Wednesday. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą What I Ate Wednesday. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 lipca 2013

WIAW






Yesterday I had an intensive day. A practice at the swimming pool early in the morning, a workout in the afternoon and then an evening with an old friend. I wasn’t well organised and the effect was that I didn’t ate enough. I feel tired and weak and I know exactly what it means. I’m low on iron again. It’s time to do something about it. A person who’s doing performance training like me should have nutritional income in proportions like so: 70% carbohydrates, 30% protein, 10% healthy fats. When it’s rather easy to satisfy the 70% carb income, the 30% protein is a lot harder for me.

To help myself with my nutrition problems and lack of time, I found this protein concentrate.
 Wczoraj miałam bardzo intensywny dzień. Rano basen, po południu siłka, a wieczorem spotkanie ze starym znajomym. Nie byłam za dobrze zorganizowana i w efekcie za mało zjadłam. Czuję się zmęczona i słaba i wiem doskonale dlaczego. Znowu spada mi żelazo. Czas coś z tym zrobić. Osoba, która trenuje na poprawę wytrzymałości, jak ja, powinna rozłożyć swoje dzienne kalorie według następującego schematu: 70% węglowodany, 30% białko, 10% tłuszcze (tak, wiem, że to daje w sumie 110%, ale tak ma być). Podczas gdy zapotrzebowanie na węgle to mały pikuś, zapotrzebowanie na białko już nie tak łatwo mi pokryć. Żeby sobie pomóc, zamówiłam tą odżywkę białkową.



Its vegan (no lactose and no cholesterol) and it’s not made with soy. I hope to tolerate it well. I’ll keep you posted. ;-) In the meantime I cut down on coffee and made some oat milk (good source of iron). ;-)
Jest wegańska (nie zawiera laktozy ani cholesterol) i nie jest zrobiona z soi. Mam nadzieję, że mój żołądek będzie ją dobrze tolerował. Dam Wam znać. ;-) W międzyczasie ograniczyłam kawę i zrobiłam sobie mleka owsianego (dobre źródło żelaza). ;-)

Today I’m also visiting my parents and I’m cooking Korculanska Bula for them. :-D It’s good to make a little feast for no reason from time to time. ;-)
Dzisiaj odwiedzam rodziców I gotuję dla nich Korczulańską Bulę. :-D Fajnie zrobić sobie małą ucztę bez powodu od czasu do czasu. ;-)

środa, 17 lipca 2013

WIAW +


There are times when you need to stand firmly and honestly about some things in your life. This is such time for me. I’m ready to admit that I have an eating disorder. When I look in the mirror I don’t see my real self but someone else. Someone bigger and disgusting. I can see only my imperfections like cellulite and fluffy tummy. 

Są takie chwile, kiedy trzeba się do czegoś otwarcie przyznać. I teraz jest dla mnie taka właśnie chwila. Jestem gotowa przyznać się, że mam zaburzenia odżywiania. Kiedy patrzę w lustro nie widzę siebie, ale kogoś innego. Kogoś znacznie większego i brzydkiego. Widzę tylko wady swojego wyglądu, takie jak cellulit i galaretkę na brzuchu.

People tend to worry about me because I do so much sport. But let me assure you, sport helps. Getting better, when you suffer from an eating disorder, is based on letting go and stop being so obsessed with control over your body and life in general. In my case it was the change from counting my calorie income to estimating it. The change from devoting all my time and energy to sport to choosing how I would like to spend my afternoon today. I don’t despair any more over ice cream that I ate or over that I didn’t go to the swimming pool.

Ludzie martwią się o mnie z powodu ilości sportu w moim życiu. Ale zapewniam was, że sport mi akurat pomaga. Wychodzenie z zaburzenia odżywiania w moim przypadku polega na odpuszczaniu sobie. Polega na porzuceniu obsesyjnej kontroli nad swoim ciałem i życiem w ogólności. W moim przypadku chodziło o przerzucenie się z liczenia kalorii na szacowanie ich. Przerzuceniu się z poświęcania każdej wolnej chwili na sport na świadome wybieranie jak chcę spędzić dzisiejsze popołudnie. I już nie rozpaczam z powodu zjedzonych lodów albo dlatego, że nie poszłam na basen.

And when you need to give vent of your anger and negative emotions in general, sport is really helpful. It leaves you exhausted but also happy. And hungry. After a workout you eat with pleasure. A feeling I really missed – pleasure from eating great food.

A kiedy potrzebujesz dać upust negatywnym emocjom, nie ma nic lepszego niż sport. Pozostawia cię wykończonym, ale szczęśliwym. I głodnym. Po treningu jem z przyjemnością. Uczucie, którego naprawdę mi brakowało - przyjemność z jedzenia.

So… I’m not saying that everything is completely fine with me. But it also isn’t that bad as it looks. I’m under control and my control is also under control. LOL I don’t know if that makes sense for you, but that’s how I see it.

 Tak więc... Nie twierdzę, że wszystko jest ze mną w doskonałym porządku. Ale nie jest też tak źle, jak może się wydawać. Jestem pod stałą kontrolą i moja kontrola też jest pod kontrolą. LOL Nie wiem, czy to ma jakiś sens, ale właśnie tak to widzę.

Oh, and about todays menu – I’m going to visit a friend and I will be home very late, so I’ll post the pictures when I get there. But I will, I promise. :-)

 A jeśli chodzi o dzisiejsze menu, to umówiłam się z koleżanką i wrócę do domu bardzo późno, więc wstawię fotki po powrocie. Ale wstawię, obiecuję. :-)







czwartek, 27 czerwca 2013

What I Ate Yesterday

I didn't forget to make snaps of my meals... I forgot to post them. Ehem... That's just me, you know. ;-P

Nie zapomniałam zrobić zdjęć moich wczorajszych posiłków... zapomniałam je tylko opublikować. Cóż... To cała ja. ;-P



{ Omlet with goat cheese and salad. / Omlet biszkoptowy z serem kozim i sałatką. }

{ A sandwich with ham at the gym. / Kanapka z szynką na siłce w oczekiwaniu na jogę. }

środa, 19 czerwca 2013

I'm back and WIAW / Wróciłam oraz WIAW



Hello! I’m back! I’m so sorry that I didn’t write when I was on holidays, but I decided to take holiday from blogging too. I’m so predictable, am I? ;-) Today is “What I Ate Wednesday” and I think it’s a good start to feel the blog-flow again. Nesting and settling myself in everyday is painful, I have a huge mess in my apartment and I can’t seem to manage on time with anything. On top of that I forgot to take the little cable for my mobile to connect it with a computer (and yes, I don’t know how to use internet in my cell, I’m old-fashion like that) so I’ll post the pictures later in the evening… Phew…

I’m writing about my trip to Croatia and probably will post it tomorrow. But just to keep things interesting – my favourite photo. Me and my father checking out our beach in Okrug Gornij. :-D It was a really special place (you’ll understand tomorrow ;-)

So – see you all later!





Witajcie! Wróciłam! Przepraszam, że nic nie pisałam kiedy byłam na wakacjach, ale postanowiłam sobie zrobić wakacje również od blogowania. Jestem przewidywalna, co nie? ;-) Dzisiaj jest „Co zjadłam w środę” i myślę, że to dobry sposób, żeby się wdrożyć w rytm blogowy. Moszczenie się w codzienności jest niestety bolesne – mam burdel w mieszkaniu i z niczym nie mogę zdążyć. Na dodatek zapomniałam zabrać kabelka do podłączenia telefonu do kompa (i tak – nie umiem korzystać z internetu w komórce, jestem aż tak staroświecka ;-), więc opublikuję zdjęcia wieczorem… Uff…
Piszę o wyjeździe do Chorwacji i prawdopodobnie opublikuję to jutro. Ale żeby czymś Was zainteresować – moje ulubione zdjęcie z wyjazdu (zrobione przez mojego brata telefonem :-). Ja i mój tata sprawdzamy plażę w Okrug Gornij. :-D To było wyjątkowe miejsce (jutro sami zrozumiecie dlaczego ;-)
Cóż – do zobaczenia nieco później!





 

środa, 29 maja 2013

What I Ate Wednesday



{ Semolina pudding with strawberries or "how to make everybody in the office drool. ;-) / Kaszka manna z truskawkami albo jak doprowadzić wszystkich w biurze do ślinotoku. ;-) }
{ Celeriac cream soup with blue cheese and walnuts. / Kremowa zupa z selera z serem Lazur i orzechami włoskimi. }


And one small piece of cheesecake. Yes, you guesed it - I was at my parents'. / I jeszcze jeden mały kawałek sernika. Tak, zgadliście - byłam u rodziców.

środa, 22 maja 2013

What I Ate Wednesday

Ok, yesterday on FaceBook I declared „the end of oatmeal faze”. I’m back in the “cottage cheese faze”. ;-) Aside from what’s on the pictures I also ate an apple and two dices of strawberry chocolate. :-) Yum!

Wczoraj na Fejsie ogłosiłam zakończenie "fazy owsiankowej". Wróciła mi faza "serkowa". ;-) Poza tym, co widać na zdjęciach, zjadłam też jabłko i dwie kostki czekolady truskawkowej. :-) Mniam! 

{ Cottage cheese and rice wafers. / Serek wiejski i wafle ryżowe. }

{ Chocolate semolina pudding on powdered milk. / Czekoladowa kaszka manna na mleku w proszku. }

{ A dinner out with a dear friend – Marzena. / Obiad na mieście z Marzeną. }
 
{ A spiced cookie and a handful of raisins. My favourite roibos tea. / Ciastko korzenne, garstka rodzynek I moja ulubiona herbata roibos. }